Sposoby walki ze smogiem

Spacerując po ulicach i patrząc na kolor dymu wprawne oko (z pewną pomocą nosa) od razu rozpoznaje, kto pali węglem, kto drewnem, kto plastikiem, a kto gumą… Czy z jakością powietrza jest w Polsce szczególnie źle?

Smog z naukowego punktu widzenia

Czytaj następny

Udostępnij

Kiedy przyjeżdżamy zimą z ogrzewanej za pomocą sieci ciepłowniczej miejscowości do położonego na południu Polski pozbawionego tego udogodnienia uzdrowiska, od razu wita nas smogowy aromat.

Spacerując po ulicach i patrząc na kolor dymu wprawne oko (z pewną pomocą nosa) od razu rozpoznaje, kto pali węglem, kto drewnem, kto plastikiem, a kto gumą…

Czy z jakością powietrza jest w Polsce szczególnie źle?

Za odpowiedź na to pytanie może posłużyć sytuacja z początku tego roku, kiedy jakość powietrza w Sztokholmie pogorszyła się tak bardzo, że w mieście ogłoszono alarm smogowy. Zanim powiemy ze złośliwym uśmiechem: „no proszę, niby taki czysty kraj, a u nich też smog się panoszy…”, powinniśmy wiedzieć, że… przyczyną było powietrze, które napłynęło przez Bałtyk znad Polski. Niestety, w rankingu zanieczyszczeń powietrza jesteśmy liderem.

 

Ten przykład pokazuje, dlaczego walka ze smogiem jest taka ważna. Bez wątpienia walka ze smogiem musi być priorytetem lokalnym, ale oczywiście niezbędna jest pomocą zarówno na szczeblu krajowym, jak i samorządowym.

Smog jest nie tylko zanieczyszczeniem lokalnym

Smog zwykle pozostaje w towarzystwie samych zanieczyszczających, ich rodzin i sąsiadów. Jednak wiatr wieje i dzięki niemu powietrze się przemieszcza, a razem z nim smog. Nawet więc, jeśli my sami lub nasi bezpośredni sąsiedzi nie przyczyniają się do powstania smogu, a system ciepłowniczy w naszej miejscowości jest zasilany z czystego źródła energii, to i tak możemy oddychać smogiem, który przywiało nam z bliższej lub dalszej okolicy. Przykładem miasta, gdzie smog jest „dostarczany” przez sąsiednie miejscowości może być Warszawa. Bywają w niej dni, w które ponad połowa zanieczyszczeń przypływa z wianuszka otaczających stolicę mniejszych miejscowości.

Smog to nie jedyne zanieczyszczenie powietrza – jest jeszcze tzw. „tło”

Podejmując walkę z zanieczyszczeniami powietrza, nie możemy zapomnieć o tym, że lokalny smog w miejscowości to nie jedyny problem. Jest jeszcze tzw. „tło”, czyli ogólna zawartość zanieczyszczeń występująca w powietrzu. W Polsce jest niestety tak wiele kominów opalanych niskiej jakości węglem i substancjami węglopochodnymi (tzw. kopciuchów) oraz starych samochodów, które podróżują po mieście z rurami wydechowymi bez filtrów, że rozchodzące się po kraju „tło” zanieczyszczeń powietrza jest bardzo wysokie.

Jakie powinny być kluczowe działania?

Po pierwsze, kluczowa jest poprawa standardu energetycznego budynków nowobudowanych i modernizacja już istniejących.

Przede wszystkim nowe budynki powinny być budowane w wysokim standardzie energetycznym - tak, żeby zużycie ciepła było jak najmniejsze. Dzięki takim budynkom mieszkańcy będą mieć niższe rachunki, a powietrze będzie czystsze. Co więcej, takie działanie jest po prostu opłacalne. Czysty rachunek ekonomiczny pokazuje, że budowa domu w standardzie gorszym od pasywnego nie ma sensu ekonomicznego. Wyższe koszty budowy takiego domu (będące skutkiem zakupu lepszej izolacji, wentylacji z systemem odzyskiwania ciepła, itp.) zwracają się już po kilku latach dzięki niższym rachunkom bieżącym, abstrahując w ogóle od kosztów społecznych, zdrowotnych i klimatycznych. W takich budynkach bez problemu można instalować czyste ogrzewanie, z użyciem powietrznych pomp ciepła, czy w pakiecie z panelami fotowoltaicznymi z prądem rozliczanym w ramach obowiązującego tzw. systemu opustów.

Oczywiście istniejące budynki są większym wyzwaniem, bowiem ich głęboka termomodernizacja jest droższa. Ale i tu można zastosować różne instrumenty wsparcia, takie jak ulgi podatkowe, dotacje czy nieoprocentowane kredyty. Doświadczenia sąsiednich krajów pokazują, że tego typu wsparcie państwa jest opłacalne dla wszystkich. Każda wydanego na ten cel złotówka z budżetu państwowego, może zagrabić kilka złotych w formie podatków z dodatkowej działalności gospodarczej (VAT, PIT, CIT). Tak więc, dzięki takim działaniom oprócz czystego powietrza dajemy nowe miejsca pracy i szansę na rozwój innowacyjnych firm.

Po drugie, ważna jest zmiana nawyków transportowych. Tutaj najlepsze rozwiązania są powszechnie znane, trzeba tylko zacząć je wdrażać. Od najprostszych, jak uporządkowanie kwestii kontroli technicznych weryfikujących rzeczywiste spełnianie norm emisji zanieczyszczeń przez auta, po działania na rzecz promocji „czystych” form transportu.

Zatem na koniec pytanie dla każdego z nas? Czy obecna „toksyczna sytuacja” może się zmienić? Tak i każdy z nas musi zacząć działać jak najszybciej.

Warto wiedzieć więcej